ZAPRASZAMY DO REJESTRACJI C:
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kompletnie nie związane z hetalią opowiadanie mojego autorstwa... xD

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Kompletnie nie związane z hetalią opowiadanie mojego autorstwa... xD   Pią Cze 14, 2013 8:35 pm

Ech... Chcieliście żebym wstawiła, to proszę... Opowiadanie jest w trakcie pisania i na razie mam wstęp... Znaczy, no... Pierwszy rozdział. Całe opowiadanie (Eee... wyjdzie mi chyba książka) nosi tytuł "Alex...", od imienia głównej bohaterki Alexandry. Ogólnie pierwszy rozdział jest... Dobra koniec, sami poczytajcie. Przepraszam za ewentualne błędy i w ogóle. Czekam na krytykę! ;P


Rozdział 1
"Kartki przeszłości"

I
Pierwsza tragedia
Kiedyś... Pewna 10-letnia dziewczyna o oczach niczym niebo i kruczoczarnych włosach sięgających do pasa… Alex... Poszła z przyjaciółką do parku. Świetnie się razem bawiły. Z resztą jak zawsze, bo doskonale się dogadywały i rozumiały bez słów. Kiedy rozdzieliły się z Ellie, zielonooką brunetką, każda pobiegła w stronę swojego domu. Kiedy Al była tuż przed bramą jej uwagę przykuły uchylone drzwi. Cóż... Nie wiedziała co myśleć, jednak zawsze drzwi mogły się po prostu nie domknąć... Głęboko w to wierzyła. Jednak... Kiedy przekroczyła próg jej oczom ukazali się rodzice. Leżeli trzymając się za ręce w wielkiej kałuży krwi. Dziewczynka upadła na kolana ze łzami w oczach. "To nie prawda, to nie może być prawda!" krzyczała w myślach Alexandra, a gorące łzy rozpaczy spływały jej po policzkach...

Po jakiś 15 minutach przyjechała policja, którą wezwała sąsiadka. Alex była załamana, nadal nie mogła uwierzyć w to co się stało. Policja nie wiedziała co ma z nią zrobić, nie było żadnej osoby, która mogłaby przejąć obowiązki rodzicielskie nad dziesięciolatką. Al nie odpowiadała na żadne pytania... Po prostu nie była w stanie, ale policja niestety tego nie rozumiała. Elizabeth, blond włosej kobiecie, która zadzwoniła po policje pozwolono z nią porozmawiać. Dziewczyna nawet na nią nie spojrzała, jednak odpowiadała na jej pytania. Po odbytej rozmowie, Lizzy postanowiła zabrać małą do siebie i opiekować się nią jak własnym dzieckiem. Tego samego dnia Alexandra przeniosła wszystkie swoje rzeczy i zamieszkała w domu na przeciw. Al traktowała ją jak ciotkę, więc nie było większych problemów. W tym momencie jedyne czego pragnęła Alex to łóżko i chwila spokoju, aby mogła wszystko sobie poukładać. Żadne słowa nie opiszą tego jak chciała teraz spotkać się z Ellie i jej wszystko opowiedzieć, ale nie mogła. Następny dzień przesiedziała samotnie w swoim pokoju, prosząc o spotkanie z przyjaciółką. Trzeciego dnia pozwolono jej porozmawiać z Ellie. Sama obecność dziewczyny poprawiła trochę jej samopoczucie, Alex zwierzyła jej się. Jednak od tamtej pory nic nie było juz tak jak dawniej. Dzień mijał za dniem. Na twarzy Alexandry pojawiał się już uśmiech, chociaż tylko w towarzystwie Ell.

Zabójcy rodziców Alexi nigdy nie odnaleziono...



 
 
II
Druga tragedia
Trzy lata później nastąpiła kolejna tragedia w życiu Alexandry. Pewnego wiosennego dnia, Alex jak zawsze w sobotnie popołudnie wybrała się z Ellie do parku. Bawiły się świetnie. Na twarzy Alex, od śmierci rodziców nie pojawiła się jeszcze taka… Radość, mimo iż do takiej normalnej radości jednak było daleko. Dziewczyny huśtały się na huśtawkach, biegały, grały w berka, nawet pograły w piłkę i klasy. Zaczęło się ściemniać, było już po 20:00. Spacerkiem kierowały się w stronę domu. Al, postanowiła odprowadzić przyjaciółkę. Na ostatniej prostej Ell przyspieszyła i pobiegła w stronę widocznego już domu. Dobiegła do ulicy, która dzieliła ją od mieszkania, ale niestety… Nie zatrzymała się i wbiegła wprost pod koła nadjeżdżającej dorożki. Nie wyobrażacie sobie jakiego szoku doznała wtedy Alexandra. Mimo tego co czuła, opanowała się i pobiegła jak najszybciej do drogiej przyjaciółki. Trzynastolatka leżała martwa w ogromnej jasnoczerwonej kałuży krwi. Alex stała jak wryta patrząc na leżącą bezwładnie dziewczynę, łzy co chwila spływały z jej policzka na ziemię i mieszały się z krwią Ellie... Dorożka zatrzymała się kilka metrów od nich, wezwano policję i choć zabrano Al na posterunek, to tym razem już jej nie przesłuchiwano. Miała wzrok tak obojętny, tak nieobecny i niewiarygodnie smutny, że nikt nie odważył się o cokolwiek ją zapytać. Wezwano Elizabeth, która zabrała zszokowaną dziewczynę do domu. Alexandra nie chciała nic zjeść ani się napić, w tym momencie miała przed oczami tylko przyjaciółkę w kałuży krwi…
Powrót do góry Go down
 
Kompletnie nie związane z hetalią opowiadanie mojego autorstwa... xD
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Henry Williams - Magia Bezróżdżkowa
» Domy w Hogwarcie
» "Fasolki wszystkich smaków" - konkurs literacki
» Ścieżka z polanki do statku
» Fairy Tail Następne Pokolenie - opowiadanie by Cornelia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Moda na Mafię :: 
-
Skocz do: