ZAPRASZAMY DO REJESTRACJI C:
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rumunia, czyli jak być pojebanym i mieć z tego korzyści.

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Rumunia, czyli jak być pojebanym i mieć z tego korzyści.   Wto Kwi 16, 2013 3:17 pm

Nazwa Państwa: Rumunia

Imię i nazwisko: Timotei Popescu

Data założenia państwa: 1 grudnia

Charakter: Wyobrażasz sobie osobę, która jest zdolna do wszystkiego? Albo osobę, która jest tak dosłowna, że czasami zdecydowanie wolałoby się, żeby tylko żartowała. Taki właśnie jest Timotei. Nie dość, że szczery do bólu, to ma zdecydowanie dużą wyobraźnię. Przykładowo – jeśli ubzdura sobie, że chce zatańczyć oberka, śpiewając Dragostea Din Tei, w zielonej sukience i z tortem czekoladowym na głowie – ZATAŃCZY oberka, śpiewając Dragostea Din Tei, w zielonej sukience i z tortem czekoladowym na głowie. W dodatku, Rumun jest mistrzem w stwarzaniu pozorów. Ty masz wrażenie, że cię lubi, a on w tym samym czasie kombinuje jak sobie od ciebie coś... pożyczyć na wieczne nieoddanie... nie pytając też wcześniej o zgodę. No bo on nie jest przecież jakimś tam podrzędnym złodziejem. Ma swój honor i dumę.
Ma również tendencję do traktowania innych jak swoje zabawki, a że jest też dość złośliwy... cóż, rezultaty bywają różne i z pewnością mu fanów nie przysparzają. Jednakowoż w tym temacie Tim jest niczym dziecko - znajdzie sobie jedną "zabawkę", zainteresuje się nią na jakiś czas, a potem znudzi się i pójdzie szukać innej, jakby nic się nie stało. Ach, no i dodajmy do tego fakt, że ma on tendencję zjawiać się akurat tam, gdzie go nie chcą i w dodatku w najmniej oczekiwanym momencie. Ale cóż poradzić? To to przecież strasznie ciekawska cholera jest. I owszem, zdarza mu się chamsko podsłuchiwać. Wielkie rzeczy...
Skoro już zakończyliśmy ten bardzo ogólnikowy opis, warto wspomnieć o kilku cechach, które u Tima wynikają z bycia takim, a nie innym stworem. Po pierwsze – unika wszelkich symboli religijnych, oraz warzyw emitujących ostry zapach, tłumacząc to tym, że mu przeszkadzają. Wydaje się też, delikatnie mówiąc, odczuwać pewien wstręt do srebra i drewnianych kołków. Działa wyłącznie w nocy, jeśli można to tak ująć, bo faktycznie – w dzień jest przeważnie tak żywotny, że leniwce mają przy nim ADHD. Jego wychodzenie na słońce to już zupełnie inna historia. Timotei. Nie. Wychodzi. W. Dzień. Koniec tematu. Plotki mówią, że po wyjściu na słońce Rumun kończy z ostrymi poparzeniami.
Jako, że zdarza mu się dokonywać mało chlubnych czynów, nazywanych potocznie "zajebaniem komuś czegoś" – fakt bycia komarkiem częściowo mu to ułatwia. Przykładowo – nie ma większych problemów dostać się na wysokie piętro oknem, czy później z tego okna skoczyć. Nawet jeśli widok gościa skaczącego z 3 piętra większości ludzi jednoznacznie kojarzy się z samobójstwem.
Kolejna sprawa – nikt nigdy nie widział, żeby Tim cokolwiek jadł. Odmawia każdego jedzenia i picia.
Czyli ot, takie sfiksowane stworzonko~

Wygląd: Rumun wygląda... Specyficznie. I z pewnością wyróżnia się w tłumie. Chociaż nie wzrostem, o nie, pod tym względem jest akurat zupełnie przeciętny, z resztą z samą budową ciała jest podobnie. Posiada jasnorudą, trochę przydługą i wiecznie potarganą czuprynę. Z jakiegoś powodu, pomimo, iż mieszka w tej nieco cieplejszej części Europy, zachował nienaturalnie wręcz bladą karnację. W jego aparycji bardzo rzucającą się w oczy cechą są... oczy. W kolorze rubinów i bynajmniej nie będące oznaką albinizmu. Po prostu takie są. Innym jego znakiem rozpoznawczym jest wieczny wyszczerz, w którym Rumun często obnaża swoje wydłużone, w stosunku do ludzkich, kły.
Najczęściej można zobaczyć go w długim płaszczu, w jednej z kilku wersji kolorystycznych, z pasiastymi mankietami i ozdobną kameą na klapie. Pod spód zwykle zakłada białą koszulę i czarny krawat oraz ciemne spodnie i buty z wysoką cholewą. Do tego wkłada niewielki kapelusik z długimi, zwisającymi wstążkami oraz ciemne rękawiczki. Zdarza mu się także nosić niewielkie kolczyki w uszach... takie pedalskie kulki.
Relacje:
* Mołdawia - Młodszy brat Tima. Lubią się i w sumie nigdy nie było między nimi jakichś wielkich spięć, czy zgrzytów. Ba, był okres, kiedy byli praktycznie nierozłączni.
* Bułgaria - Podczas gdy z resztą Bałkanów Rumunia ma wiecznie na pieńku, z Bułgarią się przyjaźni. Paradoksalnie - żrą się zawsze i o wszystko.
* Saksonia - Poznali się, kiedy to przez pewien czas w Transylwanii rządziła dynastia Sasów Siedmiogrodzkich. Ale nie utrzymuje z nim jakichś większych kontaktów.
* Prusy - Tu bardzo podobnie, jak w przypadku Saksonii - mieli w pewnym momencie tego samego władcę.
* Polska - Podczas II wś mieli sojusz wojskowy. Można powiedzieć, że Rumun nawet Polaka lubi. Chociaż wnerwia go to, że ten ciągle nazywa go Cyganem.
* Austria - Paniczyka nie lubimy. Tyle na ten temat.
* Węgry – No cóż za wredna dziewucha... Timotei nigdy jej nie lubił i szanse na jakąkolwiek zmianę tego nastawienia są nikłe. I to wcale nie ma związku z faktem, że oberwał od niej swego czasu po mordzie. Wcale.
* Rosja – Hejt, hejt, hejt. Zadźgać, wypatroszyć, polać kwasem, spalić, rozsypać prochy w szczerym polu i zatańczyć na tym taniec deszczu.
* Ukraina – Patrz wyżej.
* Turcja - Nie znosi tego gościa, nie toleruje w swoim najbliższym otoczeniu i wątpliwym jest, żeby kiedykolwiek zaczął tolerować.
* Naddniestrze - KILL IT WITH FIRE.
A poza tym, Rumunia stara się utrzymywać jak najlepsze stosunki z zachodem.
(Jeśli ktoś uważa, że powinien tu być i go pominęłam, proszę walić na pw ^^)

Inne informacje:
*Rumunia miano wampira dostał w "spadku" po Draculi.
* Mówi o sobie w liczbie mnogiej i w dodatku nieco niegramatycznie, jednak jakiekolwiek próby "naprostowania" jego mowy nie przynoszą rezultatu.
*Rumuni faktycznie mają wyobraźnię. Samochód do mechanika zawiozą na furmance. A jak już auto się naprawi to umyją je w rzece.
*Jeśli jesteś przekonany, że każdy Rumun to cygan, lepiej nie wspominaj o tym przy Timie...
*Rumuńska kuchnia jest bardzo mięsna.
*Popularna piosenka "Numa Numa" tak naprawdę nazywa się "Dragostea Din Tei" i wbrew wszelkim pozorom NIE JEST RUMUŃSKA.
* Rumunia rośnie. Jako, że większą część jej granic wyznaczają wody (rzeki i morze Czarne), cofanie się linii brzegowych zmienia też wielkość terytorium tego kraju.
Gilbird's not dead
Powrót do góry Go down
Anglia

avatar

Male Liczba postów : 261
Join date : 05/04/2013
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Rumunia, czyli jak być pojebanym i mieć z tego korzyści.   Sro Kwi 17, 2013 3:33 pm

Karta bardzo mi się podoba, akcept~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetaliamafia.forumpolish.com
 
Rumunia, czyli jak być pojebanym i mieć z tego korzyści.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Feral Heart/Impressive World
» Jak to jest stracić pamięć? ~Roko Scarlet
» Nie wiem jak to nazwać, bo nie mój pomysł. Czyli tańsze zaklęcia.
» Zielony potwór zazdrości czyli co się dzieje kiedy rozmawiasz z Blackiem
» Dzikie seksy w krzakach i zakopywanie trupów w piachu, czyli wypad nad morze.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Moda na Mafię :: 
-
Skocz do: