ZAPRASZAMY DO REJESTRACJI C:
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 W Irlandii rzeczy nieuniknione nigdy się nie zdarzają, a rzeczy nieoczekiwane zachodzą nieustannie.

Go down 
AutorWiadomość
Irlandia

avatar

Female Liczba postów : 3
Join date : 21/04/2014
Skąd : Dublin

PisanieTemat: W Irlandii rzeczy nieuniknione nigdy się nie zdarzają, a rzeczy nieoczekiwane zachodzą nieustannie.   Sro Kwi 23, 2014 11:30 am

Kraj, miasto, wyspa, itp...
Poblacht na hÉirean- Republika Irlandii

Imię i nazwisko: Aofie O’Connell
Aofie z irlandzkiego oznacza "promieniującą życiem", ale nazywaj ją Toffie gdyż NIENAWIDZI jak ktoś robi z jej imienia leksykalne pośmiewisko.

Data urodzin: 6 grudzień 1921- data uzyskania niepodległości. Wygląda na 21 lat.


A Irlandia podobno jest taka szalona
jak wiatr, co ma czapkę podartą,
za jej czułe westchnienia, białe ramiona,
moje nudne życie oddać warto.

Charakter:

Cóż, trzeba przyznać, że Aofie jest zmienna niczym panująca na Wyspach Brytyjskich pogoda. Raz z radością wyciąga do ciebie pomocną dłoń, lecz innym razem i to z większą radością przemodeluje ci twarz. A spróbuj tylko powiedzieć jakiś żart o rudych... Fakt... Na początku  może ci się wydać na nieco niezrównoważoną psychicznie, lecz nie zraź się ona już taka jest. Jest też niepoprawną optymistką. Bardzo często zdarza jej się pogrążać w świecie marzeń. Może trochę zbyt często... Beztrosko przemierza świat w podskokach w towarzystwie elfów, wróżek czy innych magicznych istot. Szkoda, że tylko ona jest je w stanie zobaczyć. Ludzie patrzą na nią nieco krzywo, gdy bawi się ze swoimi magicznymi zwierzątkami.
Nie... Ona bynajmniej nie drze japy na cały regulator. Ona tylko przedstawia swoje poglądy. Ma już za sobą całe wieki mieszkania z czterema braćmi. Połamane kończyny, pożary, powodzie czy też próby do III i IV wojen światowych ma już przećwiczone. No wiecie lub też nie, rodzeństwo z Wysp Brytyjskich nie jest zbyt dobre w okazywaniu uczuć sobie nawzajem, dlatego też na okrągło okładają się mieczami. Ma dużo cierpliwości. Jeśli jednak doprowadzisz Irlandkę do stanu, gdy pokłady jej odporności psychicznej doszczętnie się wyczerpią, mówiąc krótko: uciekaj. Niestety, jest też łatwowierna i nietrudno ją oszukać- jak to na przykład czyni większość Polaków na emigracji.  Jest bardzo towarzyska. Lubi przebywać wśród ludzi, a szczególnie wśród znajomych, których spokojnie mogłaby nazwać przyjaciółmi. Bardzo chętnie uraczy ich ciekawą opowieścią, anegdotką, czy mniej lub bardziej pasującym do sytuacji dowcipem. Posiada dar empatii. Niezależnie, z jakim problemem byś się nie borykał: czy to problemy miłosne czy kłopoty wszelkiej maści- jej możesz się spokojnie zwierzyć i wyżalić. Lubi dzieci. Uważa je za słodkie stworzonka. jedyny od tego wyjątek stanowi Sealandia. Bardzo miło spędza czas zajmując się nimi. Potrafi być odpowiedzialna. Niestety należy do tego typu osób, że czegokolwiek berbeć by nie uczynił- ona i tak uzna to za urocze. To, że nie umie gotować to za mało powiedziane. W kuchni sieje kompletne zniszczenie. Sklecenie czegoś bardziej ambitnego, niż kanapka z serem kończy się kataklizmem. Kobietom zazwyczaj mówi się, by wróciły do kuchni. Z naszą Ircią jest kompletnie na opak. Raz jej się nawet udało przypalać wodę na herbatę- a do tego to jednak trzeba mieć talent. Jest też niezwykle leniwa.

       Nie chce mi się,  zabiorę się za to jutro
                                                                                                   ~Aofie O'Connell
A jutro ta sama śpiewka. Wprost nienawidzi sprzątać, co skrzętnie wykorzystał jej ukochany braciszek- czyniąc ją pokojówką na c a l u t e ń k i e pięć wieków bycia pod jego butem pod jego panowaniem. W posiadłości Kirklandów zbyt wiele cennych filiżanek i waz ucierpiało od ekspresyjnego wymachiwania rękami, stąd też w irlandzkim tańcu trzyma się ręce blisko ciała.* Całe szczęście w 1921 się od niego wyprowadziła i od tego czasu cieszy się wolnością. Jednak swoje wady nadrabia... Talentem muzycznym. Kocha śpiewać. Potrafi zagrać prostą melodię na praktycznie wszystkim- od najzwyklejszego grzebienia po kościelne organy. Wspominałam już, że jest wyśmienitą tancerką?

*Z tym tańcem to zmyślam oczywiście.

A Irlandia podobno jest taka zielona
jak włosy syreny o świcie,
za jej czułe westchnienia, białe ramiona,
moją szare oddałbym życiem.

Wygląd:
Idziesz wzdłuż rzeki Liffey w Dublinie. Jesteś zagubiony w oceanie własnych myśli. Nie idziesz w jakieś konkretne miejsce. Po prostu przed siebie. Od chwili wejścia na most towarzyszy ci melodia skrzypiec. Owe łagodne tony wygrywa młoda dziewczyna. Dałbyś jej około dwadzieścia lat. Nie wyróżnia się zbytnio wzrostem, choć ma na sobie buty na wysokim obcasie.  Wyróżnia się za to długimi w końcu sięgającymi aż do pasa włosami barwy miedzi. Patrzy przed siebie swymi butelkowozielonymi oczami, w których pomimo skupienia na grze, skrzą się iskierki radości. Piegi rozsypane niczym słone kryształki z przewróconej solniczki zdobią jej blade oblicze. Z boku głowy pręży się dumnie jakaś dziwna antenka, choć bardziej to na loczek wygląda, na dodatek jest zakończony małą czterolistną koniczynką. Jej zielona sukienka do kolan pod wpływem lekkiego wietrzyku falowała lekko. Przystajesz na chwilę. Grzebiesz w kieszeni- szukasz drobnych, chciałbyś dać dziewczynie. Okazuje się, że tamta nie umieściła przed sobą pokrowca na skrzypce, czy kapelusza, do którego przechodnie mogli wrzucić swe funty i pensy. Gra za darmo. Szkoda. Podniosłeś wzrok. Zauważyła cię. Lekko się do ciebie uśmiechnęła. Odwzajemniasz uśmiech. Stoisz jeszcze przez chwilę i słuchasz przyjemnej dla ucha melodii. Po czym znów ruszasz przed siebie. Wracasz do swych przemyśleń. A co by było, gdybyś się dowiedział, kim ta dziewczyna jest tak naprawdę?


Relacje:

Anglia- "Najukochańszy braciszek". Aofie i reszta rodzeństwa bardzo cierpiała przez Arthura. Na szczęście stulecia wojen, nękania, głodzenia minęły. Niemniej odcisnęły na niej swe piętno. Zabić. Spalić. Zniszczyć. Wypruć flaki. Zepchnąć z klifu. Utopić. Ukamienować.
Irlandia Północna/Ulster- Młodszy brat. Jest dla niej najcenniejszy, dlatego też serce jej się kraje, gdy widzi jak bardzo pro-angielski się staje. Przeszedł na anglikanizm, co już ją kompletnie dobiło... Braciszku wróć!
Szkocja- Kolejny brat. Dorastali razem. Lubi go. Nawet bardzo. Współczuje mu, że nadal  musi znosić Arthura. Zachował swój język i kulturę w większym stopniu niż ona (na Szkockich wsiach, język angielski jest kompletnie bezużyteczny), dlatego też ma go w swym poważaniu.
Walia- I jeszcze jeden brat ;w;. Najzwyczajniej w świecie go lubi. Rozumie go (przynajmniej myśli, że rozumie) w końcu przez całe wieki jechali na jednym wózku… Dopóty póki nie wywalczyła sobie wolności.
Francja- A z tym panem to różnie bywało. Łączyła ich i nadal łączy głęboka nienawiść do grubobrewego sąsiada. Toczyli z nim wojny. Ona mu pomagała, on też chciał jej pomóc, ale jak wiadomo niezbyt mu to wychodziło. Ona w podzięce strzelała focha i znowu nowy konflikt z ukochanym Anglikiem…~
Polska- Niby jest fajnie, lubi go nawet bardzo, ale… To przykre, kiedy w Irlandii jest więcej Polaków niż Irlandczyków. To trochę niewygodne. Feliksa spokojnie może nazwać przyjacielem, tylko przez niego czasami żałuje, że przystąpiła do UE…
Rosja- Gdy Aofie wywalczyła sobie wolność, Ivan jeszcze, jako ZSRR, uznał jej niepodległość. Dla Irlandki był to niemały szok. Największy kraj na świecie zwrócił na nią uwagę! Podczas Zimnej Wojny też trochę sobie pomagali.
Ameryka- Bardzo go lubi, jest jej przyjacielem. Jako byłe brytyjskie kolonie świetnie się dogadują.. A ma nawet własną kolonię w Bostonie.W Ameryce jest więcej Irlandczyków niż w samej Irlandii. O ironio.
Kanada- Kto? A tak na serio, to do niego też sporo emigruje. Polubili się nawet.
Australia, Nowa Zelandia, Wy, Falklandy i Bóg wie, kto jeszcze- Niezbyt często spotyka się z latoroślami Anglii mieszkającymi poza Europą, więc miłość fluff i tak dalej ^^.


Historia:

Imponujące, jak wiele ludzi może przestać istnieć w jednej chwili. Miejsce przypadkowe, na pozór zwyczajne, a samo zdarzenie niezwykle krótkotrwałe. Liczba ofiar to jedynie statystyka. Śmierć i kalectwo są efektem ubocznym. Ofiary są przypadkowe, nieznane. Nie obchodzą nikogo, a najmniej samego sprawcę. Takie eksplozje mają w sobie przesłanie. Nie są jednak celem same w sobie. Ma to być demonstracja: "Patrzcie, do czego jestem zdolny, patrzcie, co mogę wam zrobić." Patrzycie i jesteście przerażeni. Na tym właśnie polega terroryzm. Mało, kto zna to oblicze na pierwszy rzut oka nieszkodliwej Irlandki. Wykonała dużo zleceń dla Molinarich i "tak wyszło", że stała się kolejnym dzieckiem rodziny mafijnej. Zachowuje wobec nich lojalność, gdyż zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby cokolwiek poszło nie tak to ona właśnie będzie pierwszą osobą, którą sprzątną.

Inne informacje:
-Tak samo jak bracia widzi wróżki, elfy, trolle i inne magiczne istoty.
- Posiada stadko leprehaunów, które jej usługują
-Nie jest tylko zUą terrorystką. Jest też druidką i para się magią.
- Francja "pożyczył" jej złoty sierp. Teraz próbuje z niego wyciągnąć, jakim cudem jej własność znalazła się na fladze ZSRR.
-Tak naprawdę to z Irlandii wywodzi się Halloween. Początkowo nazywało się Samhain. Ameryka podchwycił od niej tę tradycję i nieco zmodyfikował.
-Irlandia to obecnie największy konsument piwa na świecie. Spożywa się go tam więcej niż w Czechach czy Niemczech.
- Harfa, która znajduje się w herbie Irlandii istnieje naprawdę. Obecnie jest przechowywana w Trinity College u Dublinie.

GILBIRD’S NOT DEAD!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Śląsk

avatar

Female Liczba postów : 40
Join date : 21/04/2013
Skąd : Wrocław/Katowice :I

PisanieTemat: Re: W Irlandii rzeczy nieuniknione nigdy się nie zdarzają, a rzeczy nieoczekiwane zachodzą nieustannie.   Sro Kwi 23, 2014 1:50 pm

Śliczna kp ;w;
Akcept oczywiście.

_________________
xxxxxxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
W Irlandii rzeczy nieuniknione nigdy się nie zdarzają, a rzeczy nieoczekiwane zachodzą nieustannie.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Recepcja
» Rodzina Bein. Dublin, Irlandia, 72.
» Lista Zakazanych Rzeczy Filcha
» Śmieszne rzeczy z Internetów!
» Zielone niebo. To co nigdy nie powinno się zdarzyć.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Moda na Mafię ::  :: 
Karty Postaci
-
Skocz do: