ZAPRASZAMY DO REJESTRACJI C:
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><

Go down 
AutorWiadomość
USA

avatar

Male Liczba postów : 13
Join date : 24/08/2014

PisanieTemat: Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><   Pon Sie 25, 2014 11:41 am

Nazwa Państwa:Stany Zjednoczone Ameryki (United States America bądź USA)

   Imię i nazwisko: Alfred F. Jones. Jones, podejrzewane jest od Indiany Jonesa. Nikt nie wie co znaczy tajemnicze "F".

   Charakter:USA od dziecka miał kontakt z mordami, walkami oraz nieprzygotowaniem.
   Zostało mu po tym działanie bardzo szybkie i spontaniczne. Często bywa uśmiechnięty i gadatliwy. Uwielbia wręcz nawijać o różnych głupotach. Zazwyczaj dotyczą one różnych wieści z jego
   terenu lub (bardzo rzadko) jakiegoś innego kraju. Często też jest uważany za "nieogara" z powodu faktu, że nie za bardzo słuchał innych nacji. Bo po co skoro on ma wszystko?
   Wiele starszych nacji przez sentyment do jego uroczej, kolonialnej wersji (z urokiem on wtedy miał mało wspólnego, ale to przemilczmy) jego radosne zachowanie oraz częste "wyłączanie się" na pouczenia uważają go, niesłusznie z resztą za idiotę (posiadanie najlepszej uczelni na świecie zobowiązuje, a nawet jeśli coś tam nie tenteges z wynikami, to, to też jest oznaka sprytu... lub lenistwa).
   On to, w standardzie Amerykańskim ma w poważaniu. Nie będzie sobie psuł krwi, wystarczy mu ich miny, gdy muszą się przed nim płaszczyć. Jest bardzo pewny siebie, a większe od pewności siebie ma tylko ego. Nie lubi, gdy ktoś próbuje go pouczać i reaguje bardzo impulsywnie. Często jego działania są bardzo wybuchowe i spektakularne. Działanie po cichu nie jest w jego mocną stroną.

   Wygląd: "Mocarstwo świata,
   potęga, pierwsze państwo demokratyczne, zwycięzca obydwu wojen
   światowych..."- czyta w książce od historii szef Ameryki. Po chwili
   odkłada książkę i zerka na samego Alfreda.
   Alfred jest wysokim, postawnym mężczyzną. Jego duże oczy w kolorze błękitu lub, bardziej poetycko nieba, a czasami lodu wpatrują się z uwagą w twarz swojego przełożonego spod okularów połówek. Widać że oczekuje nowych rozkazów.
   Jego blond włosy, które stara się utrzymać w porządku teraz niefortunnie rozlazły się a Alfredowa antenka, symbolizująca wyspę Nantucket radośnie korzysta z możliwości nie tkwienia pod czapką, która teraz zbyt mocno zostaje ściśnięta przez jego dłoń. Dłoń, która bez problemu może przeciągnąć samochód.
   Piaskowy mundur dobrze podkreśla mięśnie młodego mężczyzny. Żołnierz jak się patrzy. Śmiało można go kojarzyć z niesamowitym mistrzem bata Indianą Jonesem.
   Twarz na której zazwyczaj gości uśmiech, choć nie raz widać było na niej powagę oraz groźbę, zwrócona jest w stronę szefa. Przystojny, wysportowany (chyba że jest zima lub okres gier a on nie jest na wojnie) yankess.

   Relacje:
   Anglia- Główny kolonista po wygryzieniu Holendrów i Francuzów. Co prawda był jeszcze Hiszpan ze wschodu ale kto by się nim przejmował. I wszystko jak w bajce było miło i pięknie... do czasu gdy Anglikowi zachciało się podnieść podatek. To się nie spodobało Alfredowi i tak zaczęła się rewolucja w pierwszych 13 stanach Ameryki, które były pierwszym demokratycznym państwem. Teraz w duo lepszych stosunkach.

Francja- Jeden z kolonistów. Po walce z Anglikami dostał od Alfreda kukurydzę i tomahawk bo nie miał już dla niego ziemi. Później ich trudny związek zrobił się jeszcze trudniejszy, przez niechęć Francuza do Alfreda. Później się to jeszcze bardziej pogorszyło.

Holandia- mało kto pamięta, że to on był pierwszym kolonizatorem terenów Alfreda. Później wygryzł go Anglia ale to już inna bajka. To on też nauczył Alfreda pewnej sztuczki w walce. Zamiast atakować uzbrojonych po zęby wojowników indiańskich, trzeba atakować wioski, które prosiły nas o schronienie albo nie są negatywnie nastawione. Dzięki temu nikt z naszych nie narazi się na duże szkody. (mili ojcowie pielgrzymi)

Kanada- Brat oszołom. Nie ogarnia czemu tak długo zwlekał ze zdobyciem niepodległości. I choć kilka razy próbował się dobrać do jego terenów, to dostał po dupie od Anglii więc przestał próbować. Mimo to żywi nawet ciepłe uczucia... mimo że brat za nim nie przepada.

Korea Północna- daje pretekst na "pokojowe" rozmowy. No ale w coś kasę tracić trzeba. Nie przepada za nim jak za każdym komuchem. W ogóle komuch to zuo. Każdy to wie.

Kuba- Woli się nie zbliżać mimo dobrych cygar i rumu. Podejrzewane jest, iż powód to strach przed kastracją, którą czarnoskóry mu z dużą gorliwością obiecał.

Rosja- Nie przepadają za sobą bo obaj są mocarstwami. Lepiej nie wchodzić między nich. Tak dla bezpieczeństwa.

Korea Południowa- Można powiedzieć że przyjaciel. Pomaga mu i dzięki temu może wybijać komuchów... znaczy... wprowadzać pokój i demokrację.

Japonia-Podobno-przyjaciel. Są na podobnym stopniu rozwinięcia, dzięki czemu mogą prowadzić rozmowę o technologii bez tłumaczeń na takie pytania typu: "A co to do cholery jest smartphone?"

Niemcy- Jeździł do niego i na jego uczelniach wykładał o eugenice (sami zgadnijcie w którym okresie). Wrobił go też kiedyś w balona podczas wojny o niepodległość. Teraz nie jest z nimi aż tak źle.

   Historia: Cóż... Alfred w mafii siedzi z dziada pradziada, od czasów prohibicji. Rodzinka się w to wkręciła przez handel księżycówką. I tak jakoś zostało. Teraz Alfred kontynuuje rodzinną tradycję, ale nie ogranicza się tylko do bimbru. Przemyca wszystko co może, a tym trudniejsze jest to do wykonania tym bardziej go nakręca.

   Inne informacje:-Wychowankowie jego najlepszej uczelni zdobyli 32 noble (wcale się nie chwali),
   -Pierwszy doleciał na księżyc (hue,hue)
   - On wymyślił eugenikę, choć się nie przyznaje,
   -Ma tendencję do wprowadzania wszędzie ładu i demokracji… z pomocą siły oczywiście,
   - Prezydent Lincoln, (którego wszyscy kojarzą z faktu jego bokobrodów) zapuścił je… z powodu sugestii 11 letniej dziewczynki, która napisała do niego list i jej zdaniem ładniej mu by było z bokobrodami,
   -Skalpowanie wcale nie wzięło się od Indian. Czerwonoskórzy przyjęli ten „zwyczaj” od pierwszych białych osadników,
   -To nie tak że on lubi się obżerać fastfoodami. Jest zapracowanym człowiekiem ( i jest leniwy) żeby robić sobie zawsze normalne żarcie,

(Informacji z tej KP używam na wielu innych forach. By nie było.)

"Gilbird's not dead"


Ostatnio zmieniony przez Ameryka dnia Sro Sie 27, 2014 10:02 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anglia

avatar

Male Liczba postów : 261
Join date : 05/04/2013
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><   Sro Sie 27, 2014 9:46 am

Jest ok, ale charakter mogłabyś troszeczkę bardziej rozwinąć. Trochę mi chyba brakuje miejscami przecinków.
A teraz... *wywala na biurko masę książek historycznych* Te relacje z Francją trochę... Brutalne są, rozumiesz o co mi chodzi? Nie znam się za dobrze na relacjach Francji i Ameryki, ale faktem pozostaje, że Francja pomógł Ameryce zdobyć niepodległość, nawet jeżeli było to tylko z goryczy po utracie kolonii w Ameryce Północnej na rzecz Anglii. Jeżeli ktoś może mieć żal w tym wypadku, to Francja do Ame, że Ame nie pozostał jego. Mogłabyś mi napisać trochę historycznie, skąd ci się ta relacja wzięła?
Nie wiem też, skąd Ci się wziął Kugel, chyba że z poprzedniej gry na forum, ale szczerze mówiąc bardziej bym się ucieszyła z relacji z takim na przykład Rosją, zimna wojna, Ukraina, takie tam... Niby nic, tylko prawie się wysadzili w powietrze nawzajem, ale można by coś wspomnieć.
To samo Japonia, zwłaszcza, że mieli dużo kanonicznych interakcji.
Kanadę też troszeczkę po macoszemu potraktowałaś, ale już się nie będę czepiać.
Już nie mówię o Litwie, też kanon ._.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetaliamafia.forumpolish.com
USA

avatar

Male Liczba postów : 13
Join date : 24/08/2014

PisanieTemat: Re: Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><   Sro Sie 27, 2014 9:52 am

Wybacz. Zaraz poprawię. *relację to zuo, którego nienawidzi, no ale trudno*

Franka nie lubi, bo przez niego stracił swoje ziemię w Europie, po II WW.  Ale to też zaraz poprawię.


Dobra poprawiłam, dodałam i tak dalej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anglia

avatar

Male Liczba postów : 261
Join date : 05/04/2013
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><   Sro Sie 27, 2014 10:10 am

No i teraz jest ładnie =w=
Akcept~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetaliamafia.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><   

Powrót do góry Go down
 
Przybyłem, zobaczyłem, przyniosłem pokój... a teraz podaj mi tę beczkę z ropą ><
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Moda na Mafię ::  :: 
Karty Postaci
-
Skocz do: