ZAPRASZAMY DO REJESTRACJI C:
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Państwa Osi: Choroba Sealandii

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Państwa Osi: Choroba Sealandii   Sob Maj 18, 2013 6:49 pm

Miały być trzy w jednym a wyszło trzy oddzielne. Dziwne to trochę. Zapraszam do czytania.
---
- Mój detektor Anglików wskazuje że jest za nami.- mówił Honda wpatrując się w ekranik urządzenia.
- Japonio. A wy jesteście pewni że on tutaj jest?- spytał Niemcy patrząc na Japończyka.
- Owszem. Czemu szef pyta?
- Bo się kręcimy w kółko!!!- wrzasnął Niemcy drąc się tak że aż podskoczył w miejscu. Japonia, Włochy i Prusy odchylili się do tyłu patrząc na niego zdziwieni.
- Bruder spokojnie- zaczął Prusy delikatnie łaszcząc rozłoszczonego Niemca.
- Przepraszam moi drodzy. Po prostu gdy coś nam nie wychodzi mam ochotę krzyczeć.
- Ale ty…- zaczął Włochy ale Japonia zatkał mu usta dłonią uśmiechając się i potakując głową.
- Dobra. Japonio. Powiedźcie natychmiast czemu kręcimy się w kółko?
- Nie wiem. Ustawiłem urządzenie na brwi Anglii. Nie rozumiem czemu ciągle pokazuje że mamy iść do tyłu…
- A może to dla tego że idzie z nami jego młodszy brat?- zagadnął Włochy wskazując na idącego za nim Sealandię.
- To on jest jego młodszym bratem?- spytał zdzwiony Niemcy.- Honda kto obstawiał że brat?- spytał szeptem Kiku.
- Eeee…- zająknął się Japonia wyciągając notes z kieszeni- Ty obstawiałeś kuzyna, Włochy ojca, ja matkę a Prusy jako jedyny brata.- trzy państwa Osi z jękiem oddali roześmianym Prusom po butelce dobrego piwa. Sealandia przyglądał im się zdziwiony.
-Dobrze. Teraz nastawię detektor na mundur Anglii… O już złapał sygnał! Idziemy w te krzaczory.
-J-j-jak t-tt-o w-w t-e krzzzz—akkii?- Spytał trzęsąc się Peter.
-A co? Boisz się?- spytał Niemcy stając w lekkim rozkroku między dróżką a roślinnością.
-Nie skąd…- pokręcił szybko głową mini kraj.
-Japonio, proszę go sprawdzić wykrywaczem ściem.- rozkazał Niemcy wskazując na Sealandię. Honda wyciągnął rękę na którą z kolei Prusy wyciągnął ze swojej torby przy pasku kawałek okrągłej tekturki. Kiku zrobił w niej dziurę i obejrzał Petera od twarzy po nogi przez nią.
- Szefie. Stwierdzam że Sealandia coś ściemnia.
- Powiedź szczerze Sea. Czy ty coś ściemniasz?
- Po prostu ja nigdy nie byłem w lesie. Urodziłem się na platformie! Nigdy nie opuszczałem siedlisk ludzkich.- pociągnął chłopiec nosem.
- Oj nie róbmy z tego takiego dramatu! Tu nic złego się przecież nie stanie!
- Nie licząc ataków niedźwiedzi.- zaczął Japonia.
- Nalotów bombowych.- wtórował mu Włochy.
- Min przeciwpiechotnych.
- I Anglików.- przy tych słowach Włochy zadrżał. Jedno spojrzenie Niemiec wystarczyło żeby obaj zamilkli.
- Widzisz nie masz się czego bać!- złapał młodego za ramię i razem mieli wkroczyć w las gdy nagle pojawił się Feliks lądując na jego głowie.
- Przekonałeś mnie! Idziemy!- i raźno ruszył w stronę gęstwin.
- Ej! A ten jak…- miał zamiar pytać Niemcy wskazując za znikającym Polską. Prusy pokręcił głową żeby nawet nie próbował tego zrozumieć. Szli więc raźno póki nie trafili na polanę.
- O jejku! Jaka tu przestrzeń!- krzyknął Sealandia wychodząc z gęstwin. Przewrócił się z powodu wpatrywania się w motylka.
- Przestrzeń, przestrzeń a kogo to obchodzi?- spytał Polska potykając się o jeden z konarów i lądując głową w dziupli. Zaparł się próbując wyciągnąć.- Halo? Gdzie ta przestrzeń?
- Zostawmy go tak.- zasugerował Prusy złośliwie patrząc na zadnią część Feliksa.
- Kuszące, Bruder ale nie zgodne z naszymi zasadami. Wyciągamy go panowie!- i na raz poczęli ciągnąć Polskę, każdy za inną kończynę. Tymczasem Sea oddalił się dość mocno. Gonił za motylkiem. Gdy w końcu go złapał oblizał się radośnie. Nagle oprzytomniał zdziwiony. „Co się ze mną…” jego myśl się urwała.
Tymczasem państwa Osi w końcu wyciągnęli delikwenta. Polska z wielkim hukiem wyleciał prosto w Niemca.
- Cześć! Bardzo tęskniłeś?
- Mniej niż się spodziewasz.- sapnął tamten. Nagle gałąź nad nimi złamała się i przed Niemcy i siedzącego na nim Polskę spadł Anglia. Nieźle poobijany podniósł się przy pomocy Japonii.
- Co mnie ominęło?
- Tylko zniknięcie twojego młodszego brata.
- Co zabraliście TUTAJ Sealandię?!- wrzasnął Arthur łapiąc za poły munduru Japonii.
- Eeeee… Tak.
- Spokojnie.- mówił Anglia ale raczej bardziej do siebie niż do nich- Na pewno znajdzie się za nim…- nagle usłyszeli warknięcie. Czujnie rozejrzeli się po za Feliksem który wygodnie rozsiadł się pod drzewem. Nagle na głowę Prusa wskoczył Sea z głośnym okrzykiem szarpiąc za jego różowate włosy. Cała piątka obserwowała jego zmagania z napastnikiem.
- A no tak! Twój brat urodzony na morzu, w dziczy zaczyna zachowywać się instynktownie. W środowisku naukowym mamy na to nazwę… bardzo fachową nazwę: UBAAASFAADSADAQDA!- rozdarł się Japonia, machając rękami.
- O. No widzisz Prusy, wyjaśniło się. Zaciągnij go do obozu.- i tak znów ruszyli w stronę obozu państw Osi.
-Jeszcze tylko kilka piekielnie bolesnych kroków Prusy.- mówił Włochy nakierowując latarkami wciąż drącego się Prusy.
-Czy kiedyś odzyska zmysły?- spytał przyglądający się temu wszystkiemu Niemcy.
- Możliwe. Ale mina miesiące, może nawet lata nim odzyska strzępki normalności.- powiedział Japonia patrząc to na Ludwiga to na Arthura.
-O! Przepraszam Prusy.- Sea puszcza głowę Prus i schodzi z niego. Spojrzenie jego brata i Niemiec powędrowało na Japonię.
-Albo szybciej. Tak zdecydowanie szybciej.- sapnął Japończyk odchodząc.
-Panie Niemcy!- krzyknął jeden z żołnierzy.- Złapaliśmy szpiega!
-Kogo?- spytali na raz Anglia i Niemcy.
-Francję!- na twarzy obydwu Beilschmidt-ów zatańczył ten sam niemiły uśmiech.
-Anglio. Będę wspaniałomyślny. Możesz sobie iść.
- A zrobicie Francji coś złego?- obydwaj pokiwali głową. – To zostaję.- Niemcy spojrzał na niego z ukosa. Przypomniało mu się jednak że Francja z Anglią od wieków się kłócą więc raczej nie będzie im przeszkadzał. Poszli we trójkę do namiotu jenieckiego.
Powrót do góry Go down
Prusy

avatar

Male Wiek : 317
Liczba postów : 584
Birthday : 18/01/1701
Join date : 05/04/2013
Skąd : Królewiec

PisanieTemat: Re: Państwa Osi: Choroba Sealandii   Sob Maj 18, 2013 7:27 pm

:D Coraz ciekawiej się robi, muszę przyznać *czeka na następną część*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Państwa Osi: Choroba Sealandii
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Moda na Mafię :: 
 :: 
Wasze prace
-
Skocz do: