ZAPRASZAMY DO REJESTRACJI C:
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wojna uczuć (Gerita)

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Wojna uczuć (Gerita)   Pią Maj 31, 2013 5:51 pm

iemcy od lat toczył wojny, niektóre kończyły się zwycięsko inne mniej. Jednakże wojnę, którą wypowiedział, o zgrozo! Włochy była najcięższa jaką dane mu było stoczyć.
Dzisiaj zaczęło się o dziewiątej rano. Włochy w radosnych pół-skokach dotarł do łazienki. Wyskoczył z niej jak oparzony znajdując schronienie za Niemcami.
-Niemcy ratuj! W łazience jest potwór!- piszczy cicho wtulając się w plecy Ludwiga. Weszli razem do łazienki by spojrzeć cóż to za „potwór”.
Faktycznie, w wannie siedziało stworzenie o ośmiu długich, czarnych i kosmatych nogach, czarnym odwłoku i jedynie dwóch widocznych oczu.
Może i byłoby to straszne, gdyby nie fakt, że „potwór” był malutkim pajączkiem. Delikatnie wyniósł zwierzątko na jednej z gazet będących w łazience i wypuścił przez okno. Gdy wrócił pod drzwi łazienki z lubością usłyszał dźwięk płynącej z prysznica wody i Felicjano śpiewający „Dajcie mi gitarę”. Oznaczało to dla Niemiec, że może wziąć się za śniadanie.
Co więcej, po tym jak wczoraj pokonał potwora w postaci myszy, Włochy zgodził się by przez calutki dzień Niemcy nie musiał jeść pasty, którą Włoch robił. Nim jednak dotarł do kuchni piosenka bursztynowookiego utknęła w jego głowie. Skończyło się tym, że przed dotarciem do pomieszczenia zaczął nucić melodię.
Włochy dołączył do niego po półgodzinie.
-A pasta dla mnie?- spytał lekko zawiedziony patrząc na gotujące się w garnku Wursty.
Atak Włocha nastąpił tak szybko, że zdezorientowane wojska Ludwiga nie zdążyły zająć pozycji. Westchnął zrezygnowany.
-Zaraz zagotuję makaron.- mruknął rumieniąc się lekko. Włoch radośnie podskoczył i w lekkich podskokach poszedł się odziać.
Po śniadaniu był trening. Błękitnooki wyżywał się ile mógł na ogromnym worku treningowym. Włochy obserwował go chwilę po czym dla żartu zaczął naśladować ruchy Niemca. Ludwig przestał na chwilę tłuc nieszczęsny worek i spojrzał na jego poczynania. Choć ciosy były wyimaginowane błękitnooki dostał ich wiele. Kąciki jego warg pofrunęły do góry, gdy Włoch zrobił nieudany blok.
-Daj pomogę ci.- powiedział stając za nim i pokazując mu ruchy, które Włoch powtarzał szeroko się uśmiechając. Ćwiczyli tak dwie godziny... Znaczy odejmując momenty, gdy Felicjano się rozpraszał to jakieś dziesięć minut.
W końcu po kolacji, na której Włochy uparł się by była pizza, bo to przecież nie pasta. Obydwaj położyli się do łóżka. Znaczy Niemcy położył się do swojego z zamiarem przespania w nim nocy samemu, ale Włoch, gdy tylko Ludwig zamknął oczy wśliznął się pod kołdrę. Zagrzebał się trochę w ciepłej pościeli po czym widząc szerokie bary Niemca mocno się w nie wtulił miażdżąc ostatnie ogniska obrony Ludwiga.
Chabrowooki, gdy tylko usłyszał, że Felicjano zasnął przekręcił się delikatnie w jego stronę by go nie zbudzić i pocałował w czoło.
- Kocham cię, Iciu.- szepnął patrząc z czułością na śpiącą twarz.
- Ja ciebie też Niemcy.- otworzył bursztynowe oczy Włochy patrząc z lekkim uśmiechem na zdziwioną twarz Niemca. Po chwili wtulił się tym razem w jego szeroką pierś wciąż się uśmiechając i wywołując leciutki uśmiech na u Ludwiga.
Powrót do góry Go down
 
Wojna uczuć (Gerita)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Obrzeża lasu
» Franky aka burza uczuć!
» WOJNA WISI W POWIETRZU...
» Wielka Wojna wzywa [bitwa pod Passchendaele]
» Wojna o morską supremację (Midi)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Moda na Mafię :: 
 :: 
Wasze prace
-
Skocz do: